niedziela, 2 lipca 2017

#188 Ulubieńcy czerwca.

Koniec czerwca, a więc pora na ulubieńców! 

MUZYKA

♥ Selena Gomez - Bad Liar
Ta piosenka wyszła w maju, ale dopiero w czerwcu pojawił się teledysk. Na samym początku nie podobała mi się w ogóle, ale im częściej słuchałam, tym bardziej wkupiała się w mój gust. A teledysk spodobał mi się od razu!




♥ Ariana Grande & Miley Cyrus - Don't Dream It's Over
Piękna piosenka zaśpiewana przez dwa aniołki podczas charytatywnego koncertu w Manchesterze, na którym zbierano pieniądze dla rodzin ofiar zamachu w tym mieście.




♥ Black Eyed Peas & Ariana Grande - Where Is The Love
Kolejna piosenka z wspomnianego koncertu, tym razem zaśpiewana przez zespół Black Eyed Peas i Arianę. Znałam  ją już wcześniej, ale dopiero teraz jej tekst nabrał zupełnie innego znaczenia.




♥ Zaz - Je veux
Słuchałam jej podczas zajęć z francuskiego i od razu wpadła mi w ucho i teraz cały czas lata mi po głowie.




KSIĄŻKI

♥ "Syn kota Salomona, który naprawia życie ludzi" Sheila Jeffries

"Timba jest synem Salomona, kota, który leczy dusze. Ma zaledwie sześć tygodni, gdy zostaje porzucony w krzakach. Przerażonego, zziębniętego, głodnego kotka znajduje Leroy, mały chłopiec, bardzo samotny i nieszczęśliwy. Timba chce być jego przyjacielem, ale Leroy nie potrafi postępować z małym kociakiem... Potem kot poznaje Angie, młodą nauczycielkę Leroya. Między nimi tworzy się szczególna więź. Czy Timba pomoże Angie przetrwać złe chwile, kiedy do niej przyjdą? Czy odnajdzie swojego brata i razem użyją kocich mocy, by uzdrowić życie ludzi, których kochają?"

Cudowna książka, wzruszająca, bardzo wciągająco napisana.

zdjęcie z Google grafiki



♥ "Jutro 2, w pułapce nocy" John Marsden

"Mam na imię Ellie. Coś wam opowiem.
To były nasze najlepsze wakacje. Ale po powrocie zastaliśmy coś, co na zawsze zmieniło nasze życie. Jeszcze nigdy nie mieliśmy takich kłopotów.
Na początku było nas ośmioro, teraz została szóstka. Nie wiemy, co się dzieje z dwójką naszych najlepszych przyjaciół. Umieramy ze strachu i bardzo za nimi tęsknimy. I dlatego, chociaż to niebezpieczne, a nasz plan nie jest idealny, spróbujemy ich odbić, nawet jeśli nie mamy pojęcia, co przyniesie jutro.
A ja? Chyba się zakochałam. Nie wiem, czy to najlepszy czas na takie rzeczy."

Jest to druga część, o pierwszej wspominałam w jednych z poprzednich ulubieńców. Bardzo wciągająca, wręcz nie mogłam się oderwać i musiałam jak najszybciej sprawdzać co wydarzy się w kolejnym rozdziale. Nie wiedziałam, że jest kilka części, ale zdecydowanie muszę wszystkie przeczytać.

zdjęcie z Google grafiki



♥ "Jutro 3, w objęciach chłodu" John Marsden

"Mam na imię Ellie. Nie jestem już tą samą dziewczyną, która mieszkała z rodzicami w Wirrawee. Nikt z nas nie jest już taki sam. Boimy się, ale jesteśmy silni i nie tak łatwo nas złamać. Nie chcemy być martwymi bohaterami. Wydaje mi się, że w obliczu niebezpieczeństwa będziemy musieli robić rzeczy naprawdę straszne. Ale nie wiem, jak daleko możemy się posunąć, żeby ocalić najbliższych. I czy będę w stanie kochać kogoś, kto nie zawahał się zabić? Choć nadciąga chłód, jutro może być naprawdę gorąco."

...i trzecia część <3




♥ "Kot Bob i ja" James Bowen

"Pewnego chłodnego dnia James Bowen, uliczny muzyk, znalazł bezdomnego rudego kota skulonego na wycieraczce. James był wtedy niemalże na dnie – nie miał pracy i leczył się z uzależnienia od narkotyków. Nic dziwnego, że bał się wziąć odpowiedzialność za inne stworzenie. Zrobił to jednak – i zdobył najwierniejszego przyjaciela, który w zdumiewający sposób odmienił życie swojego pana… a potem poruszył ludzi na całym świecie.
James Bowen jest brytyjskim muzykiem i pisarzem od wielu lat mieszkającym w Londynie. W 2007 roku w tajemniczych okolicznościach znalazł rudego kocura, którego nazwał Bob. Od tamtej pory są nierozłączni…"

Kolejna książka z kotem w roli głównej. Piękna, pełna emocji, zdecydowanie warta polecenia <3




JEDZENIE

♥ Roladki z bakłażana z kaszą kuskus, fetą, kaparami, cebulą i pistacjami z ziemniakami pieczonymi i rukolą. Danie zamówione w restauracji Zielona w Łodzi, jednej z moich ulubionych wege knajpek. To była jedna z najlepszych rzeczy jakie jadłam!




♥ Pierogi z bobem- jedzone w Bistro Zamościanka w Zamościu.




♥ Naleśniki ze szpinakiem, mozzarellą, suszonymi pomidorami i sosem pomidorowym- jedzone w naleśnikarni Allo Allo w Lublinie.





♥ Raw ciasto marchewkowe z orzechami i morelą- zamówione w knajpce Zielony Talerzyk w Lublinie.





♥ Kogut- czyli tradycyjne pieczywo dla Kazimierza Dolnego <3





♥ Jagodzianka + latte z syropem pistacjowym z piekarni Sarzyńskich- zdecydowanie idealne śniadanie, dodatkowo jedzone w centrum Kazimierza Dolnego <3




♥ Kulebiak z piekarni Sarzyńskich- kolejna pyszna rzecz z najbardziej znanej piekarni w Kazimierzu Dolnym. Przepyszny, świeżutki, mięciutki kulebiak <3




♥ Cold brew z karmelem- nowość w Costa Coffee. Początkowo myślałam, że to coś z alkoholem, ale okazało się, że to kawa parzona przez 12h na zimno. Ja wzięłam z dodatkiem karmelu i była przepyszna!

kawa po lewej, a po prawej koktajl, ale nie mój :P



♥ Lody czyli coś, czego nie może w tym miesiącu tutaj zabraknąć, podobnie będzie w kolejnych miesiącach. W końcu robi się coraz cieplej, więc trzeba się chłodzić, a najlepiej robić to właśnie lodami :D Zwłaszcza, że coraz więcej pojawia się lodziarni z lodami naturalnymi, z samymi dobrymi składnikami.

Rafaello & melon ♥



Masło orzechowe ♥



Krówka ♥



Karmel z solą ♥



Masło orzechowe & oreo ♥




♥ Bananowe babeczki- czyli mój własny, improwizowany przepis. Jeśli ktoś chciałby je upiec, to zapraszam po przepis- KLIK.





WYDARZENIA

♥ Wizyta Madzi. Od kilku miesięcy planowałyśmy iść razem na koncert Ariany Grande w Łodzi, niestety ze względu na zamach został on odwołany. Ale Madzia i tak do mnie przyjechała, na trzy dni. Pierwszego dnia byłyśmy w Łodzi, gdzie najpierw poszłyśmy pod Atlas Arenę (tam miał odbyć się koncert) i razem z ponad 300 Arianators zaśpiewałyśmy piosenki Ariany, oddałyśmy hołd wszystkim ofiarom poprzez puszczenie różowych balonów w górę. Potem jeszcze zabrałam ją do Manufaktury. Drugiego dnia pokazałam jej swoje miasto, czyli Bełchatów, oraz okolice. Trzeciego dnia niestety Madzia pojechała już do domu. To były naprawdę cudowne trzy dni <3 Co ciekawe, widziałyśmy się dopiero raz w życiu, a poznałyśmy się przez internet :)

Tutaj jest filmik (nie jest mój) jak śpiewamy i puszczamy balony, coś pięknego <3 Będąc tam miałam ochotę płakać, a oglądając ten filmik autentycznie się popłakałam.





♥ One Love Manchester- kolejne wydarzenie związane z Arianą Grande. Niestety nie było żadnej szansy żebym była na tym koncercie, ale oglądałam calutką transmisję na żywo w internecie. To piękne jak tylu ludzi się zjednoczyło, tylu artystów zaśpiewało razem. Naprawdę przepłakałam większość koncertu. Szkoda tylko, że został zorganizowany ze względu na takie tragiczne okoliczności.




♥ Osiemnastka koleżanki.



♥ Wyjazd do Szczebrzeszyna, Zamościa, Krasnobrodu, Lublina, Nałęczowa i Kazimierza Dolnego - link do relacji (KLIK)





5 komentarzy:

  1. Piosenek nie znam, książki tak samo ale zainteresowałaś mnie tą pozycją... no i ta urocza okładka. Kociak przypomina mi takiego jednego kocurka :D
    Kiedyś zaczęłam przygodę z serią książek "Jutro" ale nie przypadła mi do gustu - nie mój klimat :)
    "Kot Bob i ja" - kiedyś czytałam, ale już niewiele z niej pamiętam. Niedawno oglądałam film na podstawie książki - bardzo przyjemnie mi się oglądało :)

    Z przyjemnością spróbowałabym tych roladek (ale bez fety) i pierogów ;) Tak jak i ciacha, Koguta, lodów o smaku masła orzechowego :D

    Cieszę się, ze czerwiec był dla Ciebie pełen miłych wspomnień, wrażeń i doświadczeń:) Oby kolejny miesiac był jeszcze milszy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetni ulubieńcy!Jest tu dużo rzeczy związanych z Lublinie lub z nami :D Wszystkie części ,,Jutra,,przeczytałam,super ksiazki :D Aktualnie czytam ,,dziewczynę z pociągu,,ale po angielsku,oryginał :) Kto wie,może pojawi sie w ulubieńcach lipca ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale mi narobiłaś ochoty na pierogi :D Chcicę na Kulebiaka zaspokoiłam tydzień temu, bo byłam w Kazimierzu :P No i lody... W ogóle zazdroszczę, że tyle czytasz książek! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile lodów! :D Lody tajkie są naprawdę pyszne i może już gdzieś o tym pisałam ale smak oreo plus maliny wymiata :D
    Co roku robimy pierogi z pastą z bobu i właśnie przypomniałaś nam o nich :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Od twojego jedzenia zrobiłam sie mega głodna <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/06/futrzana-kamizelka-czy-tylko-na-jesien.html

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz = ogromny uśmiech na mojej twarzy :)