piątek, 21 kwietnia 2017

#157 Recenzja: Nestle, Princessa white raspberry.

Jak Wam minęły Święta? Udało się bez bólu wrócić do szarej rzeczywistości? :P Ja spędziłam je bardzo ciekawie, ale post o tym pojawi się za dwa dni, w niedzielę, tak więc wyczekujcie :)

Jestem trochę uprzedzona do nowych smaków Princessy po spróbowaniu wariantu dark cherry. Ale w końcu między ciemną a białą czekoladą jest przepaść, więc powinnam spodziewać się zupełnie czegoś innego. Jak więc wypadnie white raspberry?

Na opakowaniu widzimy podział na dwie części- po lewej jest typowy dla Princessy błękitny kolor oraz logo, a po prawej białe tło z kawałkiem batonika, malinami i białą czekoladą. Wszystkie poszczególne części do siebie pasują, całość wygląda bardzo ładnie i zachęcająco.


Wafelek w środku wygląda... specyficznie. Jest lekki, szczupły i podłużny. Na wierzchu widocznych jest wiele wzniesień, jakiś wysepek, pryszczy. Na to wszystko wylana jest cienka warstwa białej czekolady. Oprócz tego po bokach prześwitują jakieś ciemne tereny. Zapach jest bardziej zachęcający od wyglądu- słodziutki, malinowy. Niestety maliny mają sztuczny, typowy dla słodyczy aromat. Co nie zmienia faktu, że jest bardzo przyjemny.


Po przekrojeniu batonika widzimy wiele warstw. Idąc od dołu- biała czekolada, wafelek, różowy krem, wafelek, różowy krem, wafelek, brązowy krem, biała czekolada. Spodziewam się więc ferii przeróżnych smaków i aromatów.
Po pierwszych gryzach stwierdzam, że w całości zdecydowanie dominują kwaskowe, liofilizowane maliny. Biała czekolada niestety nie jest wyczuwalna praktycznie wcale. Podobnie z warstwą brązową, która miała nam dawać smak kakaa. Frajdy dostarczają nam pryszcze chrupki, które cały czas przyjemnie nam chrupią przy jedzeniu. Oczywiście jest też obecny we wszystkich Princessach wafelek. Wszystkie składniki po połączeniu dały jeden, wyrazisty, bardzo smaczny batonik.


Może dosłownie nie czuć wszystkich składników, ale myślę, że każdy jakiś tam swój udział miał. Całość jest naprawdę przepyszna! Maliny, słodycz, chrupki, wafelek. Daje to naprawdę porządnego kopa kubkom smakowym, które wręcz szaleją z radości. Dodatkowo Princessa white raspberry nie zasładza (chociaż ja mam wysoką odporność na cukier). Zdecydowanie polecam i na pewno kupię ten produkt jeszcze nie raz.

Ocena: 6/6

Gdzie kupić: Carrefour.

12 komentarzy:

  1. Nigdzie jej jeszcze nie widziałam,a strasznie chce spróbować i ty mnie w tym utwierdzisz :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest naprawdę bardzo smaczna i ta warstwa kakaowa mnie zaskoczyła :D Byłam pewna, że to wafelek z kremem malinowym w białej czekoladzie - i tyle. Kakao czułam, bo fajnie równoważyło słodycz i podobało mi się, że wafelek nie był taki stetryczały, tylko bardzo chrupiący :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja ją tak traumatycznie wspominam, że naprawdę jestem w szoku, że może smakować ;) Za to Dark to był dla mnie czysty obłęd :D Hahaha wręcz przeciwnie je wspominam, niż Ty je odebrałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS Nie chcę Cię martwić, ale kakao to słowo nieodmienne. Zapamiętałam sobie to na całe życie jak raz dostałam niezwykle ,,kwiecisty" komentarz odnośnie mojej pisowni (pod moją recenzją jeszcze na moim wygasłym blogu :D). Miej się na baczności xD

      Usuń
    2. Ja zawsze tez pisze ,,kakaa,,a jestem świadoma ze sie nie odmienia.Ale strasznie mi sie podoba odmienianie tęgi słowa,nie wiem czemu ;) .Wec tak pisze i niech ktoś sobie myśli co chce XD

      Usuń
    3. rozumiem bo sama uwielbiam tworzyć neologizmy, ale poprawne pisanie jednak mnie samą (na polonistyce) zobowiązuje do wyjątkowego szacunku wobec języka polskiego ;) Neologizmy owszem, ale błędy powoli muszę wykorzeniać pomimo mojej dysortografii :D Oczywiście róbcie tak jak Wam wygodniej i powodzenia ze złośliwościami internautów, (których ja sama dostawałam mnóstwo ;)

      Usuń
    4. Pamiętam Twoją recenzję i aż się zdziwiłam po jej przeczytaniu :P
      O nawet nie wiedziałam, jakoś tak odruchowo odmieniłam :P Ale teraz będę pamiętać!

      Usuń
  4. Ja go próbowałam jakiś czas temu i mi tak smakował :D

    http://reggae-karolina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałyśmy kupić ale siostra nam szczerze odradzała xD Chyba trzeba to osobiście sprawdzić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile ludzi tyle opinii, więc samemu chyba najlepiej przetestować :D

      Usuń

Każdy komentarz = ogromny uśmiech na mojej twarzy :)