środa, 19 kwietnia 2017

#156 Recenzja: Reber Spezialitalen, mleczna czekolada z nadzieniem morelowym i jogurtowym.

Była ostatnio chorwacka czekolada, to teraz pora na niemiecką! I to nie byle jaką- kupiłam ją w czasie zwiedzania jednego z zamków i wnioskuję, że jest to produkt regionalny, wysokiej jakości. Już na samym początku miałam problem z nazwą, bo niemieckiego nie uczyłam się nigdy (oprócz roku z podstawówce w ramach koła dodatkowego, ale praktycznie nic nie pamiętam). a tłumacz mówił głupoty (owocowe nadzienie morela na zjeździe z wyjątkiem drobnego jogurt-truflowym, a po osobnym wpisaniu słówek- owocowe nadzienie morelowe na cienkim górskim jogurcie) Tak więc sama zmodyfikowałam nazwę i myślę, że jest w porządku.

Opakowanie jest prześliczne i wyróżniające się. Widzimy przepiękny, górski widok, biało-pomarańczowy kocyk, pół moreli, kostkę czekolady i słoik jogurtu. Prawdziwie niemiecko i bawarsko. Taki sam motyw znalazłam w jogurcie Almighurt

Po otworzeniu zastałam kolejną warstwę opakowania- złotą, śliską, błyszczącą. Na niej znajduje się logo firmy. Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię takie dodatkowe pakowania.


W środku, tak jak i na zewnątrz, jest pięknie. Pięć rzędów, po trzy kostki w każdym. Ale nie byle jakie kostki- każda dopięta na ostatni guzik, idealnie zaprojektowana, z wzorkiem (właściwie to jest nazwa i logo firmy, więc nie sądzę, że można nazwać to wzorkiem) ale ćśś. Klasa sama w sobie.


Zapach produktu jest delikatny i subtelny, prawdziwie czekoladowy. Przez moment w tle zamajaczyła mi nutka alkoholowa. Konsystencja jest krucha i cienka, łatwo ją zmiażdżyć. Niestety nie rozpuszcza się bagienkowo. W smaku jest zdecydowanie mleczna, ale ta mleczność jest inna niż w naszych polskich czekoladach. Jest słodka, ale mniej słodka, bardziej delikatna i łagodna. Smaczna i ciekawa. Natomiast zawiodłam się nadzieniem, które zachowuje się prawie tak, jakby go nie było. Nie czuć ani grama moreli czy jogurtu, jedynie można wyczuć coś kremowo-żelowego. I to tyle.


Całość jest mało wyrazista, nie ma intensywnego i konkretnego smaku. Warstwa czekolady jest smaczna i praktycznie czuć tylko ją, natomiast nadzienie psuje cały efekt. Z tego powodu nie kupiłabym tej czekolady ponownie, chociaż cieszę się, że miałam okazję jej spróbować. Niemcy, według mnie spece czekoladowi, czasami jednak potrafią zrobić coś nie do końca udanego.

Ocena: 3/6

Gdzie kupić: Niemcy.

7 komentarzy:

  1. Szkoda, że nie udało im się z tą czekoladą ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Od samego początku tego wpisu uśmiechała mi się buzia - piękny wygląd, super obietnice (wyobrażałam sobie takie jogurtowe nadzienie, jak w Milce, ale z lekko kwaskowym "sosem" moreli - a'la marakuja), rewelacyjna tabliczka - a tu taki zawód. Ech.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja czekam aż pojadę sama do Niemiec we wrześniu,sie trochę obkupie XD
    Ale na te czekoladę będę uważać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się Reber kojarzy z Austrią, bo są najbardziej znani z kulek mozartowych, ale rzeczywiście to niemiecka firma...

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne ma kostki, ale smak...nie moje klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda pięknie, ale patrząc na kostkę z grafiki na opakowaniu i tą z Twojego zdjęcia ma się wrażenie, że to dwie zupełnie inne czekolady.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, bo własnie na to nadzienie morelowe miałybyśmy najbardziej ochotę :/ :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz = ogromny uśmiech na mojej twarzy :)