środa, 12 kwietnia 2017

#153 Recenzja: Dr. Oetker, mini pizza ser + pomidory.

Dzisiaj ostatni dzień szkoły i w końcu wolne! Jestem tak zmęczona i tak mam wszystkiego dosyć, że z utęsknieniem wyczekuję popołudnia. Dodatkowo nie mogę doczekać się piątku, bo po raz pierwszy wyjeżdżam gdzieś z rodzicami na Święta- w góry :) A Wy wyjeżdżacie gdzieś, zostajecie w domu czy może odwiedzacie rodzinę?

Dzisiajna moim blogu po raz drugi zagości pizza! Jeśli jeszcze ktoś nie czytał recenzji z pierwszego razu, to zapraszam- KLIK. Tym razem będzie to maluszek od Dr. Oetkera.

Produkt na samym początku prezentuje się uroczo. Oprócz obrazka pizzy, firmy, smaku, wartości odżywczych i innych rzeczy, które są zazwyczaj na opakowaniach, widzimy również uśmiechniętą myszkę na rolkach (albo wrotkach? Nigdy nie wiedziałam jaka jest między nimi różnica). Możemy więc wywnioskować, że ta pizza (a właściwie pizze, bo w środku są trzy sztuki) są kierowane do dzieci, czyli dla mnie oczywiście.


W środku zastałam trzy maluszki takie jak na zdjęciu. Na nieupieczonej pizzy można dostrzec sos pomidorowy w tle, a na wierzchu ser. Dwa składniki, a więc bardzo prosta kompozycja. We Włoszech jadłam pizzę tylko z tymi dwoma produktami i była przepyszna. Chociaż nie nastawiam się na coś podobnego, bo jednak pizza w kraju, gdzie są specjalistami w tej dziedzinie będzie się różnić od tej mrożonej ze sklepu.


Po upieczeniu wygląd zmienił się zupełnie. Sos pomidorowy podszedł do góry i wymieszał się z rozpuszczonym serem. Całość dodatkowo się przypiekła i nabrała pomarańczowo-brązowych barw. Zapach jest zachęcający- pomidorowo-serowo-wytrawny.


Pizza jest bardzo łatwa do pogryzienia, dodatkowo chrupie dokładnie tak jak chrupkie pieczywo. Ogromny plus za konsystencję, bo nie lubię jak ciasto przy pizzy jest ciągnące się jak jakaś guma. Sos jest przepyszny- pomidorowy, delikatny i łagodny. Nie ma go dużo, ale mimo wszystko jest dobrze wyczuwalny. Ser jest cieniutki i bardzo się ciągnie. Obydwa składniki, w połączeniu z ciastem, idealnie ze sobą współgrają i tworzą przepyszną całość.


Taki maluch, z takimi prostymi składnikami, a tak dobrze smakuje! Jest to zdecydowanie jedna z najlepszych mrożonych pizz jakie jadłam i na pewno z przyjemnością do niej wrócę.

Ocena: 6/6

Gdzie kupić: Carrefour.

3 komentarze:

  1. Dośc ciekawie wyglada <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/04/white-dress-jeans-bomber.html

    OdpowiedzUsuń
  2. W ogóle nie rozglądamy się za takimi produktami ;)
    Ale masz super, że jedziesz w góry :) Nasi rodzice za bardzo kochają dom żeby gdziekolwiek wyjeżdżać zwłaszcza na święta xD

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie święta jak zwykle z rodzicami i bratem (siostra za granicą), w domu - i tak najbardziej lubię :)
    A po upieczeniu ta pizza faktycznie lepiej wygląda :P

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz = ogromny uśmiech na mojej twarzy :)