poniedziałek, 8 sierpnia 2016

#36 Recenzja porównawcza: Tymbark, Vitamini malina, marchew, jabłko & Tymbark Smoothie 100% truskawka, banan, jabłko, pomarańcza, marchew.

Od dzisiaj w Lidlu mamy szansę na zakup wielu ciekawych produktów z bio tygodnia. Jak wiecie, uwielbiam wszelakie tego typu rzeczy, więc już od 8 wyruszyłam na polowania. Najbardziej polowałam na sok z chia, znalazłam, ale oczywiście nie dało się go kupić, bo nie było takiego czegoś zapisanego w bazie (TYLKO PO CO W TAKIM RAZIE WYSTAWIAĆ NA PÓŁKĘ, grrr). Ale kupiłam cztery inne rzeczy, może jeszcze później skuszę się na jakieś inne. 
Tak więc zapraszam na pierwszą porównawczą recenzję. Przyjrzymy się dwóm sokom z Tymbarka. Zachęciły mnie do siebie głównie składem, w którym są tylko i wyłącznie owoce. 
Vitamini przypadł mojej mamie, natomiast Smoothie mnie.

Na pierwszy ogień idzie Tymbark Vitamini malina, marchew, jabłko.
Szata graficzna jakoś mnie nie urzeka. Jak dla mnie za dużo się tutaj dzieje, panuje zbyt duży chaos. Dodatkowo etykieta zlewa się z kolorem soku, co nie wygląda dobrze.


Zapach jest słodziutki, głównie marchewkowy, ale również wyczuwalna jest malina. Bardzo przypomina mi Kubusia, którego w dzieciństwie często piłam. A więc wielki plus, bo sok przywołał mi bardzo miłe wspomnienia :)
Konsystencja nie jest typowa jak dla soków, ponieważ jest gęstsza (jak Kubuś ponownie aaa). Za to smak... jest po prostu OBRZYDLIWIE słodki. Aż wykrzywiło mi twarz, tego się po prostu nie dało pić. Mimo wszystko w składzie nie ma ani grama cukru (nie licząc tego z owoców, rzecz jasna, który po popatrzeniu na tabelę odżywczą, stanowi 100% produktu). Jeśli chodzi o smak, to czuć marchewkę i... przesłodzoną, zasłodzoną (itp, itd) fruktozę. 
Tak jak pisałam, sok należał do mojej mamy i nawet ona zgadza się z moim zdaniem. Co więcej, musiała dolać do niego wody, żeby w ogóle go wypić.

Ocena: 3/10

Drugi sok prezentuje się już lepiej. Etykieta jest jakby dokładniej przemyślana, wszystko ma swoje miejsce, kolory nie gryzą się ze sobą.


Zapach też jest słodki, ale mniej. Powiedziałabym, że jest typowy dla tego smaku- głównie bananowy z leciutką nutką truskawki.
 Konsystencja również nie jest wodnista, a gęstsza, ale tutaj akurat mamy do czynienia ze smoothie, więc to nic dziwnego. Smak jest zdecydowanie mniej słodki od poprzednika. Co nie oznacza, że nie czujemy fruktozy, bo również jest w bardzo dużym stopniu obecna (po zerknięciu na tabelę wartości możemy wyczytać, że nie stanowi 100%, a mniej!). Tak jak pisałam o zapachu, tak w smaku produkt podobny jest do innych soków z tymi samymi owocami. Różnicą może być to, że tutaj wyczuwalna jest też nutka marchewki. (+ trochę więcej cukru).

Ocena: 5/10

Podsumowując, drugi sok wypadł zdecydowanie lepiej, jednak też mocno mnie zasłodził. Raczej nie kupię ponownie żadnego z nich.

6 komentarzy:

  1. Zastanawiałam sie nad nimi,ale nie wzięłam-to nie to :p
    A Chias kupiłam,u mnie w bazie były XD A u ciebie tez były tylko 2 smaki? :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze zrobiłaś :D To zazdroszczę, chyba miszę pojechać do jakiegoś innego miasta zeby je zdobyć. Tak, tylko dwa :)

      Usuń
  2. U nas niestety Chias nie było :( A to właśnie głównie po nie jechałyśmy.
    Na Tymbarki też patrzyłyśmy ale vitamini z tego co pamiętamy miał w sobie cukier. Tylko smoothie nie miało ale jak na smoothie to wyglądał na zbyt rozwodnionego ;)
    Pozdrawiamy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, faktycznie ma cukier w sobie! Kompletnie go przeoczyłam. No niezbyt udane te soki, ale teraz przynajmniej juz wiem, zeby nie dac skusić się na inne smaki :D

      Usuń
  3. Ja nie znosze słodzików i cukru w napojach wiec zostane przy wodzie mineralnej :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każda obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym smoothie w składzie są same owoce, ale jesli ogólnie nie lubisz takich bardzo słodkich soków, to faktycznie lepiej nie kupuj :) Ja tez zdecydowanie jestem wierna zwykłej wodzie mineralnej :)

      Usuń

Każdy komentarz = ogromny uśmiech na mojej twarzy :)